• Wpisów:43
  • Średnio co: 18 godzin
  • Ostatni wpis:1 godzinę temu
  • Licznik odwiedzin:1 183 / 34 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Jak to super usłyszeć że zrobila się ze mnie chuda szczapa...
 

 
Lubię tutaj z Wami być
 

 
Jest sobotni poranek a ja już mam mega złe samopoczucie. Wstałam zmęczona niewyspana, w domu bałagan. Od rana muszę zająć się dzieckiem pomimo że mąż jest, ale śpi sobie spokojnie w sypialni. Budziłam go z kilka razy żeby mi pomógł, ale szkoda było mojej fatygi. Jak wstanie i powie mi dlaczego go nie budziła albo powie że jest nie wyspany to go chyba udusze. Faceci są wiecznie pokrzywdzeni. W taki dzień jak dzisiaj MAM DOŚĆ wszystkiego. Chcę pobyć sama ze sobą, chce odpocząć. Wpadam w jakiegoś doła

Miałam się dzisiaj zważyć ale zwyczajnie zapomniałam. Zjadłam już dwa wafle ryżowe z wędlina i wypiłam kawę więc ważenie teraz jest bez sensu.

Gdzieś ostatnio czytałam, że powinno się ważyć kilka razy w tygodniu, i na koniec wyciągać średnią bo to ile ważymy w danym dniu zależy od wielu czynników i tak na przykład w poniedziałek możemy ważyć 59 a w środę już 57. No nie wiem mnie to jakoś średnio przekonuje.

Miłego dnia
  • awatar Fake.Life: Podobno najlepiej ważyć się raz w tygodniu w wyznaczony dzień z samego rano i w samej bieliźnie. Bodobno ale dla mnie np, nie ma dnia żeby nie stand na wadze :P
  • awatar ωαℓ ѕιę тσ נєѕт мóנ śωιαт ! <3 נ: Mnie też to średnio przekonuje. Wg mnie i niejednej osoby jeszcze najlepiej się ważyć raz wvtygodniu , a jeszcze lepiej jest patrzeć na cm niż na wagę. U mnie jest tak ; waga stoi a cm lecą. Także dobrze zaufać cm :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już miesiąc jestem z Wami..
 

 
Leżę już w łóżku, obok mnie zasnela moja mała miłość. Mam nadzieję że tej nocy nie da nam tak popalić jak wczoraj. Dzisiaj rano wstałam gorzej zmęczona niż jak się położyłam. Do tego cały dzień cholerny ból głowy. Teraz dosłownie padam na twarz. Ostatnio zaniedbalam ćwiczenia. Po prostu nie mam na nie czasu, albo siły. Wiem że to żadna wymówka ale na prawdę tak jest.
Maz mówi mi że wyglądam idealnie a wręcz jestem dla niego za chuda i nie powinnam narzekać na wygląd bo inne mają gorzej. Może i ma rację, ale ja nadal źle się czuję w swojej skórze. Chcę znów nosić rozmiar XS, szczególnie chodzi o spodnie. Teraz spokojnie górę mieszcze w XS ale od pasa w dół nadal s. Zawsze największy problem miałam z chudnieciem w okolicach bioder i ud. Jednego czego jestem pewna to tego że po powrocie do pracy łatwiej będzie mi schudnąć. Specyfika mojej pracy plus stres zrobia swoje. Ale to jeszcze 4 miesiące. No nic najważniejsze to nie tracić nadziei, zapału i motywacji.
 

 
Coś bym napisała ale sama nie wiem co. Dzisiaj zgrzeszylam. Zjadłam jednego batonika, jednego cukierka w czekoladzie, lizaka. Mój jak jedzie na zakupy zawsze kupuje tonę łakoci. On może je jeść w nieograniczonych ilościach bo jest chudy jak patyk i żadne ilości nie wpływają na jego wygląd. Niestety ja mam słabą wolę i nie potrafię się oprzeć. Po prostu ze mną jest tak że jak nie ma słodyczy to potrafię bez nich wytrzymać a jak wiem że są jakieś w domu to już oprzeć się nim nie potrafię. Niestety taka słaba jestem.

P.s. Ciągnie mnie do fajek....
 

 
Tak oto wygląda mój brzuch, cały w roztepach


  • awatar Schowek myśli: nie wygląd jest najważniejszy, ale może spróbuj jakichś maści :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Kur... jedne z moich ulubionych spodni dalej są na mnie trochę przyciasne. Nie nawidze swoich ud i tyłka.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
To zdjęcie jest demotywujace ale jest to cała prawda o mnie

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Waga 58,2. Powoli powoli w dół. Wyznaczyłam sobie cel 55 kg do końca stycznia. Chyba nie realny cel sobie wyznaczyłam, no ale zobaczymy co z tego wyniknie. Miłego dnia
 

 
Potrzebuję motywacji..
 

 
Przeżyłam imprezę, nawet nie było źle....Wrocilam głodna do domu prawie nic nie jadłam, teraz burczy mi w brzuchu ale lubię to...
 

 
Jest, mam go, mam planner, pora zaplanować kilka rzeczy w swoim życiu,czas wytyczyć cele i dążyć do nich...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Równe 14 dni temu ważyłam 59,4 kg, ile jest teraz? Nie wiem. Boję się stanąć na wagę. Boję się że stoję w miejscu, że nic się nie dzieje...
 

 
Chciała bym do końca tygodnia zrzucić z 5 kilo ale wiem że to nie możliwe. W sobotę szykuje mi się większą impreza chciałabym dobrze na niej wypaść. Mam sukienkę w rozmiarze S w której bez problemu się mieszcze, ale i tak wydaje mi się że wyglądam jak baleron. Nie nawidze swoich ud, mam z nimi odwieczny problem.

Dziewczyny może wy znacie jakieś triki żeby pozbyc się chociażby nadmiaru wody z organizmu, może jakieś koktajle albo coś...
  • awatar فراشة: okienko żywieniowe 6-4 godziny, a po za tym tylko woda / herbatki lub całkiem na sucho. Ewentualnie sauna lub okłady z błota i folii
  • awatar Nuttkaa: woda imbirowa :) no i pij duzo wody ogolnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Dzisiaj ostatni dzień starego roku. Dzień podsumowań, dzień analizy tego co się stało przed ostatni rok. Niewątpliwie to był dla mnie dobry rok, choć czasami bywały trudne momenty. Przede wszystkim stałam się rodzicem, urodziłam dziecko i to całkowicie przewartościowało mój cały świat. Jestem odpowiedzialna za małe istnienie, które chłonie wszystko z otaczającego go świata.Kocham go nad życie. Chce mu przekazać te najlepsze wartości, pokazać świat od tej najlepszej strony, dać mu to czego samej mi brakowało w dzieciństwie. Oczywiście czekają go również i złe wydarzenia, ale mam nadzieje że będą tylko po to aby kształtować w nim siłę. Chce aby moje dziecko wyrosło na osobę mądrą życiowo. Nie liczą się tytuły i statusy społeczne, bo co mu z nich, kiedy w domu żarówki nie będzie potrafił wymienić. Chcę aby był po części taki jak jego tata a mój mąż, bo na prawdę trafił mi się wyjątkowy egzemplarz, i pomimo że czasami bywa "pochmurno" w naszym życiu, to dziękuje losowi że 5 lat temu postawił go na mojej drodze. Kocham go bardzo mocno.

W nowym roku życzę dla naszej trójki zdrowia, miłości i wzajemnego poszanowania. To jest chyba najważniejsze w rodzinie. Samej sobie życzę wytrwałości w dążeniu do wyznaczonych celów.

SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2018 ROKU
 

 
Przepraszam za błedy w postach, ale piszę za pomocą komórki i słownik zmienia mi sam wyrazy a ja tego nie zauważam.
 

 
Głowa mi pęka. Wstałam zmęczona, a moje dziecko jest pełne wigoru. Ja chętnie pospałabym dłużej ale obowiązki wzywają.
W końcu jest słońce, aż człowiekowi lepiej. Ogarnę mieszkanie młodemu dam jeść i pójdziemy na spacer.
Jutro sylwester a po nim nowy rok. Zamówiłam sobie planer, powinien przyjść 2 stycznia. Zapisze w nim moje plany i cele do zrealizowania w 2018 r. Oczywiście najważniejszym i największym jest wychowywanie mojego syna, no i to chyba największe wyzwanie
  • awatar Nuttkaa: miłego sylwka !
  • awatar فراشة: W moim przypadku najważniejsze będzie schudnięcie i rozpoczęcie własnego biznesu :)
  • awatar Fat_Girl3333: Hah, wiem coś o tym. Sama muszę opiekować się ,,bratem". Ale dasz radę! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›